Siostra miłosierdzia

„Poznaliśmy się kilka miesięcy temu. Pracujemy w tej samej firmie. Lubimy spędzać ze sobą czas, choć bardzo różnimy się charakterami Ja jestem bardzo energiczna, uwielbiam gwar; zabawę, natomiast mój chłopak jest skryty, nieśmiały, chyba zakompleksiony Ja wiążę z nami plany na wspólną przyszłość, ale mój partner twierdzi, że związek z kimś takim jak on z pewnością by mnie unieszczęśliwił Jak go przekonać, że marzę o roli jego opiekunki?”

Nie rozumiem, dlaczego młody, zdrowy mężczyzna, który żyje samodzielnym życiem, miałby wymagać opieki? Wygląda na to, że to Pani tak właśnie go postrzega i gotowa jest (nie zważając na to, czy partner zaakceptuje taką sytuację) wejść w rolę „siostry miłosierdzia”. Czy to ma być forma wsparcia i dowartościowania partnera, który nie wierzy we własne siły? Jeżeli tak to wygląda, to nie dziwię się, że chłopak ma kompleksy. Być może bardziej od Pani wolontariatu potrzebna jest mu fachowa pomoc terapeutyczna? A może po prostu potrzebuje dziewczyny-partnerki, a nie nawet najdoskonalszej opiekunki, która stara się przejąć rolę rodziców?
Nie mogę też wykluczyć, że to Pani zachowania, tempo rozwoju znajomości tak mocno onieśmieliły i spłoszyły chłopaka. Radzę więc przyznać się do własnych błędów, przemyśleć je i zmienić taktykę. Póki jeszcze nie jest za późno.