Wybacz – droga do szczęscia

podpisŻyć szczęśliwie, to wybaczyć wszystkie krzywdy i urazy. Najpierw swoim rodzicom. Zadawnione urazy, żale, pragnienie odwetu niszczą psychikę – tak twierdzą psychoterapeuci. Co więcej, są przyczyną chorób i życiowych niepowodzeń. Jedynym lekarstwem jest wybaczenie. „Każdy zaznał w swoim życiu jakichś krzywd i tego nie da się zmienić. Ktoś, kto nas uraził, prawdopodobnie już tego nie pamięta. To my, zamiast myśleć o przyszłości, cierpimy ciągnąc za sobą przeszłość. „Wybaczenie to praca nad sobą, gojenie jątrzącej się rany” . Radzimy też, zwłaszcza tym, którzy dotychczas daremnie szukali szczęścia i nie odnieśli sukcesu, aby pracę nad sobą zaczęli niemal od zaraz. W pierwszej kolejności trzeba wybaczyć osobom, do których żywimy najgłębsze pretensje. Bardzo często są to… rodzice. Wyniesione z dzieciństwa urazy do nich stają się jednym z najbardziej destrukcyjnych wzorców utrwalonych w podświadomości. Wiele osób nawet nie przyznaje się do tego, a przecież warunkiem odnalezienia szczęśliwej drogi życiowej jest wybaczenie. Spróbuj zacząć od przeanalizowania dzieciństwa rodziców. Spytaj lub wyobraź sobie ile lęków, cierpień lub rozczarowań zaznali we wczesnych latach życia. Potem uświadom sobie, że kierując się swoją własną wiedzą i doświadczeniami dali ci tyle, ile mogli. A oto inne ważne ćwiczenie. Usiądź wygodnie, zrelaksuj się. Wyobraź sobie, że przed Tobą pojawia się np. matka, niezależnie od tego czy żyje, czy też już nie. Oprócz was nie ma nikogo. Potem wyobraź sobie, że spotyka ją coś radosnego, co ma dla niej wielkie znaczenie. Zobacz wyraźnie radość i uśmiech na jej twarzy. Niech obraz trwa kilka minut. Potem pomyśl, że również Ciebie spotyka coś radosnego. Powtórz to ćwiczenie w odniesieniu do ojca. Kolejna propozycja: napisz do rodziców list, w którym wybaczasz im złe postępki wobec ciebie i prosisz ich o to samo. Od-najdź uzasadnienie dla ich postępowania. Listy pisz codziennie przez miesiąc, ale ich nie wysyłaj. Na pewno poczujesz się o wiele lepiej.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Psychologia, Sprawy sercowe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.